Notowania Bitcoina rosną 7. kolejny dzień, co wypchnęło kurs tej kryptowaluty na poziomy najwyższe od końca stycznia br. Nie to jednak jest najważniejsze. Kluczowe z punktu oceny tego, jaki charakter mają wzrosty trwające z przerwami od 6 lutego, jest zachowanie Bitcoina w atakowanej właśnie strefie 80-81 tys. USD. Tam znajdują się dwa kluczowe opory. Pierwszym jest górne ograniczenie rysowanego od lutego właśnie kanału wzrostowego. Drugim, znacznie ważniejsza bariera na 80528,50 USD, jaką tworzy średnioterminowy dołek z 21 listopada br.

Trwałe wybicie powyżej 81 tys. USD, na co obecnie wskazuje zarówno układ popytowych świec na wykresie dziennym, przebita w połowie kwietnia linia bessy, a także popytowe sygnały na wskaźnikach, będzie finalnym potwierdzeniem nowego trendu wzrostowego, który obserwujemy od 6 lutego. Wtedy droga do dalszych wzrostów pozostanie szeroko otwarta, a pierwszym celem będzie poziom 97961,50 USD, czyli szczyt z połowy stycznia br.

Gdyby jednak atak na strefę 80-81 tys. USD się nie udał, a Bitcoin wykonał gwałtowny zwrot w dół, schodząc przynajmniej poniżej 77 tys. USD, wtedy należy wrócić do koncepcji w której, obserwowane od lutego wzrosty, to tylko rozbudowana korekta w trendzie spadkowym